wtorek, 18 kwietnia 2017

Moje serce i inne czarne dziury - Jasmine Warga

Tytuł: Moje serce i inne czarne dziury
Tytuł oryginalny: My heart and other black holes
Autor: Jasmine Warga
Wydawnictwo: Burda Książki
Liczba stron: 312
Opis:
Szesnastoletnia Aysel, miłośniczka fizyki i muzyki klasycznej, obsesyjnie planuje własną śmierć. Jej ojciec dopuścił się brutalnej zbrodni, która wstrząsnęła całym miasteczkiem, matka nie może na nią patrzeć, bo obecność córki przypomina jej o przeszłości, zaś koledzy i koleżanki z klasy obgadują ją za plecami przy każdej możliwej okazji... Aysel jest gotowa zamienić swoją energię w nicość.
Dziewczyna ma tylko jeden problem: nie jest pewna, czy starczy jej odwagi, by to zrobić. Wszystko zmienia się, gdy odkrywa stronę internetową, na której ogłaszają się partnerzy do samobójstwa. Użytkownik o nazwie FrozenRobot, a w rzeczywistości zmęczony własną rodzinną tragedią nastolatek imieniem Roman, szuka kogoś, z kim będzie mógł odebrać sobie życie.

Zapraszam na kilka słów o kolejnej książce, która idealnie sprawdziłaby się jako film, jednocześnie poruszając trudny temat depresji i samobójstwa.

SMUTEK, KTÓRY NISZCZY
Są w naszym życiu chwile, kiedy ogarnia nas ogromny smutek i nie widzimy dalszego sensu w całym tym naszym jestestwie. Są też chwile, kiedy smutek przeradza się w przerażenie lub otępienie. Jednak jak wielki musi być ten smutek, by pomyśleć o przerwaniu linii życia? Aysel i Roman wiedzą coś na ten temat.
"Każdy, kto kiedykolwiek był aż tak smutny, może wam powiedzieć, że w depresji nie ma niczego pięknego ani literackiego, ani tajemniczo głębokiego. Depresja jest jak ciężar, spod którego nie można się wydostać. Przygniata, sprawiając, że nawet takie drobiazgi, jak zawiązanie butów czy przeżucie tostu, przypominają dwudziestomilową wspinaczkę pod górę. Depresja jest częścią ciebie; przenika twoje kości i krew. Jeśli cokolwiek o niej wiem, to na pewno to, że nie da się przed nią uciec."
PARTNERZY DO SAMOBÓJSTWA
Oboje chcą umrzeć. Poznają się przez portal, na którym ludzie szukają osób, z którymi mogliby to zrobić. Mieć kogoś, kto dopilnuje, żeby czyn został popełniony. I chociaż zarówno Aysel, jak i Roman mają swoje powody, to czy w ogóle istnieje coś takiego jak prawidłowy powód do śmierci?
AYSEL
Aysel jest naszą narratorką i to jej motywy poznajemy zdecydowanie szybciej i dokładniej. Przyznam, że na początku nie rozumiałam postępowania bohaterki i wydawało mi się ono nieco przesadzone, jakby na siłę chciała wmówić sobie depresję, jednak wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami coraz bardziej ją lubiłam i rozumiałam. Podobało mi się też, jak jej postać ewaluowała z biegiem historii.

ROMAN
Tego chłopaka polubiłam od samego początku, chociaż przerażała mnie jego determinacja, by dopełnić swoje postanowienie. Gdyby nie tragedia sprzed roku i ogarniający go smutek, pewnie nadal byłby gwiazdą koszykówki. Po duszy towarzystwa pozostały jedynie wspomnienia. Dlaczego zdecydował się na samobójstwo? Czy nie da się go już ocalić?

ALE TO JUŻ BYŁO
Tak, to nie jest pierwsza tego typu historia, ale też i pewnie nie ostatnia. Nawet jakiś czas temu pisałam o podobnym filmie - Anjaana Anjaani (2010), o którym możecie poczytać >>TUTAJ<<. Jednak ani trochę mi to nie przeszkadzało. Temat samobójstwa, a może raczej tego, co do niego prowadzi, jest o tyle ważny, że naprawdę warto go poruszyć.
ZAKOŃCZENIE
Pewnie czepiałabym się zakończenia, gdyby nie kilka słów od autorki, która w podziękowaniach nieco wyjaśniła, co chciała osiągnąć przez takie rozwiązanie akcji. I rozumiejąc już motywy powstania tej historii, jestem zadowolona z jej przebiegu, nawet jeśli wyszło nieco przewidywalnie. Jak się okazuje, było tu coś ważniejszego niż to, czy domyślimy finału.

PODSUMOWUJĄC
Moje serce i inne czarne dziury to historia, którą czyta się szybko i dosyć lekko, chociaż porusza ważne i niekoniecznie łatwe tematy. Uczy nas, jak radzić sobie z bólem, stratą i przerażeniem, a także przypomina, że nie jesteśmy w tym wszystkim sami, nawet jeśli może się nam tak wydawać. Czasami pomoc może przyjść z najmniej oczekiwanej strony.
Czytaliście już Moje serce i inne czarne dziury? A może dopiero macie w planach?
Dajcie znać w komentarzach! ;-)

44 komentarze:

  1. "Ale to już było..." - no właśnie, w tym problem :/ Już przy okazji "Chemii naszych serc" pisałam Ci, że wcześniej czytałam podobną książkę (w tamtym przypadku "Eleonorę i Parka"), która dużo bardziej mi się podobała i przez to wpłynęła na odbiór tej następnej (dobra, trochę zagmatwałam, ale mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi ;) ). Tak samo miałam z tą książką - niesamowicie przypominała mi "Wszystkie jasne miejsca" Jennifer Niven, które poznałam dużo wcześniej i które naprawdę mną trzepnęły, dlatego też "Moje serce..." jakoś średnio do mnie przemówiły. Aczkolwiek takie powieści (a raczej takie tematy w literaturze) są potrzebne i za to należy się autorce plus ;)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, Wszystkim jasnym miejscom ta książka się nie równa, bo tamta była genialna, ale myślę, że i ta warta jest poznania. ;)

      Usuń
  2. Chyba wiem co będę czytać w najbliższym czasie ;) Lubię takie tematy, więc chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! Daj potem znać, jak wrażenia. ;)

      Usuń
  3. Skoro książkę, która porusza trudny temat m.in. depresji czyta się szybko, to znaczy, że może być naprawdę dobra. Tytuł sobie zapamiętam i jak trafię, z pewnością przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj później znać, jak wrażenia! :)

      Usuń
  4. Trochę dziwne, że książkę o depresji i chęci popełnienia samobójstwa czyta się lekko. Być może autorka spłyciła temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że temat nie jest spłycony, a po prostu autorka dobrze wymieszała elementy cięższe i smutne z tymi lżejszymi, dzięki czemu czyta się szybko i bez większych problemów.

      Usuń
  5. Zanim przeczytałam Twoją opinię, byłam zdecydowanie na NIE, a teraz... chyba muszę ją w końcu przeczytać! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że udało mi się Cię namówić. ;)

      Usuń
  6. Ja nie przepadam za takimi książkami o depresji, samobójstwie, śmierci itp. Wolę takie przygody i akcję, ale rozumiem, że komuś takie skłaniające do refleksji powieści mogą się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Toooo niestety nie jest książka dla mnie :( Samobójstwo? Śmierć? Nieeee, ja wolę wesołe książki! Choć pewnie w takich tematach idealnie bym się odnalazła, jednocześnie byłyby też bardzo bolesne, więc... nie xD Ja żyję radością :D Nie lubię się dołować, a taka książka na pewno by mnie zasmuciła :(
    Ale tytuł jest bardzo przyciągający :D Zwraca uwagę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Niełatwa tematyka i na chwilę obecną nie mam ochoty się z nią mierzyć, bo wolę coś w weselszych klimatach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że książka porusza dość trudną tematykę. Ale może ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie to książka, która powiela znane schematy. niestety, niczym mnie nie ujęła, na szczęście nie straciłam na nią wiele czasu, bo jest dosyć krótka. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy lubi coś innego. ;)

      Usuń
  11. Książkę tę mam ochotę przeczytać od bardzo długiego czasu. Z jednej strony jest to książka poruszająca ważne tematy, napewno skłaniająca do myślenia. Ale z drugiej mam wrażenie, że ważnym elementem będzie tu miłość, czego się troszkę obawiam :( Ale zoabczymy jak to wyjdzie. Na pewno wiem, że chcę sięgnąć po tę książkę, bardzo mnie zaciekawiła i coś (choć nawet nie wiem co) mnie do niej ciągnie :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli sięgniesz, to koniecznie daj potem znać, co i jak! :)

      Usuń
  12. Dobrze, że postawa Aysel z biegiem książki jest coraz bardziej zrozumiała, z pewnością przybliża to czytelnikowi jej postać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, inaczej by mnie chyba okropnie irytowała, a tak jest dobrze. ;)

      Usuń
  13. Po książkę chyba nie sięgnę, ponieważ na półce mam już inne podejmujące tematykę tragicznych wydarzeń doprowadzających bohaterów do chęci odebrania sobie życia. Zastanawiam się tylko czy tak częste podejmowanie przez autorów tego tematu nie odniesie odwrotnego skutku, czyli pewnego znudzenia nim czytelników zamiast uwrażliwienia na problemy innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też niestety może być. ;/ Ja sobie takie tytuły dawkuję, właśnie żeby nie poczuć znużenia tą tematyką.

      Usuń
  14. Podobają mi się bardzo kolory użyte na okładce, te wodne plamy farby <3 Porusza ważne tematy, radzenie sobie z bólem i stratą to zawsze intrygujące wątki. Chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie daj później znać, jak wrażenia po przeczytaniu. ;)

      Usuń
  15. Oj raczej nie moje klimaty, choć uważam ze młodzi ludzie powinni czytać takie książki, może ich to dużo nauczyć. Bardzo piękna okładka książki a recenzja napisana z niezwykła pasja i wyczuciem , podoba mi sie . Blog dodaje do obserwowanych i będę zaglądać o więcej

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie
    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa! :)

      Usuń
  16. Dla mnie ta książka była dobra, ale nic więcej. Po prostu cała historia była zbyt krótka, wszystko działo się za szybko, aby zapaść mi na dłużej w pamięć. Ale zdecydowanie się zgadzam, to ciągle bardzo wartościowa powieść i ważne jest, aby poruszać takie tematy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, książka jest krótka, ale mi się to jawiło bardziej zaletą, bo obawiałam się, że gdyby była zbyt długa, to mogłaby stać się nieco przytłaczająca. ;/

      Usuń
  17. Szczerze powiedziawszy to nie czytałam i nie miałam w planach. Jakoś coś mnie zniechęciło, bo w jakiejś recenzji przeczytałam, że jest nudna i ciężka, więc stwierdziłam, po co marnować czas? Ale ty mnie przekonałaś, że warto spróbować. Czuję się bardzo zaintrygowana i ciekawa podstaw głównych bohaterów do takich działań.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze nie czytałam, ale wiele dobrego już słyszałam i tak wyszło, że książka czeka i czeka na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś w końcu się doczeka. :D

      Usuń
  19. Jeszcze nie czytałam tej książki, ale motyw chęci samobójstwa jest już mi dobrze znany i - moim zdaniem - lekko oklepany. Autorzy zaczynają wymyślać coraz to kreatywniejsze pomysły, aby ukazać tę przypadłość od całkiem innej strony. Muszę jednak przyznać, że zaintrygowałaś mnie tą wzmianką o zakończeniu, bo teraz w głowie mam trzy możliwe zakończenia tej powieści i chętnie bym się dowiedziała, który scenariusz jest tym właściwym. Mam nadzieję, że ta książka trafi kiedyś w moje ręce. ;)
    Pozdrawiam. :)
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku takich historii też obstawiam sobie zawsze te możliwe rozwiązania akcji i zastanawiam się, który tym razem został wybrany przez autora. ;)

      Usuń
  20. Nie miałam jej w planach i chyba nie będę jej mieć, bo coś czuję, że albo będzie dla mnie zapchaj-dziurą, albo zbierze ode mnie falę krytyki za oklepany pomysł i schematyczność


    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachowaj czas na inne książki, tyle teraz dobroci wychodzi! :D

      Usuń
  21. Jeszcze nie czytałam, ale czuję, że bardziej powinna spodobać się mojej córci niż mnie. Tytuł oczywiście podsunę jej pod rozwagę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  22. Wielkie wrażenie wywarła na mnie książka swego czasu. Taka czarna dziura się trochę obudziła po niej w moim sercu. Ciężka niezwykle to tematyka, ale trzeba o niej mówić. Niedługa zabieram się za coś podobnego. Mam nadzieję, ze podołam...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wyczekuję tekstu o tej książce na blogu, bo ciekawi mnie, co to za tytuł. ;)

      Usuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.