wtorek, 6 listopada 2018

Słuchaj swojego serca - Kasie West

Tytuł: Słuchaj swojego serca
Tytuł oryginalny: Listen to your heart
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young
Premiera: 01.08.2018 r.
Liczba stron: 376
Opis:
Kate jest nieśmiała i nie widzi świata poza jeziorem i mariną, którą prowadzą jej rodzice. Gdy namówiona przez przyjaciółkę zapisuje się na zajęcia z prowadzenia podcastów, liczy na przydział przy montażu bądź przy innych sprawach technicznych. Okazuje się jednak, że będzie musiała zostać jedną z prowadzących szkolny podcast. Czy poradzi sobie w tej roli? Czy Kate otworzy się na nowe wyzwania oraz na nową miłość?

Chociaż w księgarniach króluje inna, polecana przez blogerów nowość autorstwa Kasie West, w zupełnie innym klimacie, to ja sięgnęłam po coś w jej firmowym stylu. Zapraszam na kilka słów o Słuchaj swojego serca!

NAGRAJMY PODCAST!
Dotychczas tematyka podcastów była mi obca i nie spotkałam się z nią w książkach. Tym bardziej ciekawa więc byłam, jak wypadnie to w powieści K. West. I przyznam, że jest jak najbardziej na plus! Dlaczego? Bo było realnie. Autorka pokazała, że nie od początku jest idealnie, że dopiero przy naszych staraniach jest szansa na rozwój i powstanie czegoś dobrego. A jeśli o rozwoju mowa... Takowy zauważyłam także również w innym przypadku, a mianowicie - w kreacji naszej głównej bohaterki. Podobało mi się, że wszelakie zmiany zachodziły powoli, a postać nie była pozbawiona wad. Kate naprawdę dało się polubić, chociaż trzeba przyznać, że do rozgarniętych nie należała i czytelnik już od pierwszych rozdziałów mógł się domyślić, jak potoczy się ta historia i gdzie znajdują się elementy, które mają być małym twistem. Jednak sięgając po książkę Kasie West, od początku byłam świadoma, że nie stawia ona na zaskoczenia, a na pierwszym miejscu pojawia się zapewnienie czytelnikowi przyjemniej lektury. I tu spisała się genialnie!
A zanim przejdę do kolejnego segmentu - kilka słów o innych wątkach w powieści, bo te również warte są dobrego słowa. Przy okazji podcastów z radami dla nastolatków, poruszonych zostało kilka poważniejszych problemów i cieszę się, że autorka je wprowadziła. Były swego rodzaju odskocznią od wątku romantycznego, który mimo że oparty na znanym schemacie, to był uroczy i śledziłam go z uśmiechem na ustach.
STRUKTURA
Książka podzielona jest na dosyć krótkie, numerowane rozdziały, w których narrację powierzono naszej Kate. Dzięki temu mogliśmy lepiej poznać jej myśli i uczucia oraz szybciej zorientować się w tym, czego możemy spodziewać się dalej z jej strony. Jeśli chodzi zaś o styl pisania, to jak to zwykle u K. West bywa, było prosto i lekko, bez zgrzytów. Przez książkę się wręcz płynęło. Jeśli więc poprzednie książki autorki czytało się Wam dobrze, to sądzę, że i tutaj nie będzie żadnych problemów.
PODSUMOWUJĄC
Słuchaj swojego serca to książka, dzięki której przypominam sobie, za co lubię prozę Kasie West. Prosta, lekka i niezwykle przyjemna lektura, dzięki której można oderwać się od codziennych trosk. Ciekawa fabuła i jej poprowadzenie, nawet jeśli trąca schematami. Uroczy wątek miłosny i ciekawa tematyka podcastów. Ja jestem na tak! A Wy?
Książka ma ogromną szansę spodobać się fanom poprzednich utworów autorki oraz miłośnikom lekkich młodzieżówek, z których wyłania się jakieś przesłanie.
Dacie jej szansę? A może czytaliście już inne książki autorki?
Dajcie znać w komentarzach! ;-)

Za możliwość przeczytania dziękuję Księgarni Tania Książka! ;-)

7 komentarzy:

  1. Ja też jak najbardziej jestem na tak. Książki tej autorki kuszą mnie już bardzo długo, pora w końcu nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Styczność z Kasie West miałam tylko dwa razy. Przeczytałam ,,PS I Like You" oraz ,,Chłopaka z innej bajki" wrażenia miałam dobre. Książki do ambitnych nie należą, ale na rozerwanie się po ciężkim dniu są jak najbardziej idealne. W niedalekiej przyszłości mam zamiar przeczytać ,,Miłość i inne zadania na dziś", bo właściwie od kilku tygodni ta książka zalega u mnie na półce, więc może się zmotywuję ;)
    Pozdrawiam cieplutko ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Autorka ostatnio bardzo popularna, a ja nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z jej twórczością. Czasami przychodzi ochota na takie lekkie i przyjemne historie, więc będę mieć ten tytuł na uwadze :)
    Zainfekowana książka

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam za sobą tylko jedną powieść Kasie West, ale miło ją wspominam, dlatego na pewno sięgnę po coś jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki pani West bardzo lubię więc i tą zapewne przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie była niestety nudna :c czegoś mi zabrakło. Była to w sumie moja pierwsza książka tej autorki i cieszę się, że po niej i tak dałam jej szansę :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dłuższego czasu obiecuję sobie, że w końcu zaopatrzę się w jakąś książkę Kasie West, a do tej pory tego nie zrobiłam. Musze koniecznie to zmienić.

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.

Pamiętajcie, że komentując, nie jesteście anonimowi. Odwiedzanie strony oraz wszelaka aktywność na niej, są jednoznaczne z akceptacją tego, iż Google pobiera Wasze dane i przetwarza je, w celu lepszego dostosowania pokazywanych treści do Waszego gustu.