niedziela, 12 marca 2017

Miłość ze snu - Lucy Keating

Tytuł: Miłość ze snu
Tytuł oryginalny: Dreamology
Autor: Lucy Keating
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Premiera: 01.03.2017 r.
Liczba stron: 280
Opis wydawnictwa:
Miłość jest snem. A potem się budzisz…
Alicji od zawsze śnił się Maks. We śnie wspólnie zwiedzali świat, jeździli na różowych słoniach, robili wiele cudownych rzeczy, a przede wszystkim zakochali się w sobie do szaleństwa. Maks jest chłopakiem z jej snów. Tylko ze snów… Aż do pewnego poranka Maks pojawia się w szkole i zajmuje miejsce obok. Niestety ten „prawdziwy” nie poznaje Alicji i do tego ma dziewczynę!

Zapraszam na kilka słów o Miłości ze snu!

DREAM A LITTLE DREAM
Każdy z nas miewa jakieś sny. Jedne są miłe i przyjemne, zaś inne powodują pobudkę w środku nocy z krzykiem na ustach. Ale większości z nich można przypisać wspólną cechę - są surrealistyczne. We śnie może zdarzyć się wszystko. Dzikie zwierzęta mogą stać się naszymi przyjaciółmi, a dalekie podróże - czymś łatwym i lekkim. Postacie szybko przeobrażają się w kogoś innego, miejsca przekształcają w odległe krainy, a chmury nie są już tak wysoko, jakby się wydawało. Właśnie takie są sny Alice. Od dziesięciu lat uwielbia swoje senne przeżycia, jednak nie tylko ze względu na szalone lokacje i przygody, ale też chłopaka, który zawsze jej towarzyszy - Maksa. Jest jednak przekonana, że jest on wytworem jej wyobraźni - idealnym chłopakiem, który nie istnieje w rzeczywistości. Co, jeśli się myliła?
SNY NA JAWIE
Alicja po latach wraca z ojcem do domu jej babci, który teraz należy do nich. I jak wielkie będzie jej zdziwienie, kiedy w nowej szkole spotka Maksa! Szkoda tylko, że chłopak ma dziewczynę i zdaje się być kimś zupełnie innym, chociaż w jej snach dalej jest tym samym uroczym chłopakiem. Jak to możliwe? Czy Maks wreszcie rozpozna Alicję? Skąd wzięły się sny? I co, jeśli jawa zacznie się mieszać ze snem? Chcecie znać odpowiedź? Jest tylko jeden sposób, by je uzyskać! ;-)

BOHATEROWIE
Alicja, nasza 16-letnia główna bohaterka, to marzycielka o całkiem niezłym poczuciu humoru. Niejednokrotnie bawiły mnie jej komentarze odnośnie danej sytuacji. Szczególnie, kiedy porównywała swoje próby zwrócenia uwagi prawdziwego Maksa do telewizyjnego programu, pokroju naszych Trudnych spraw. Maks natomiast wydał mi się nieco przeidealizowany. Brakowało mu jakiegoś pazura, który znalazł się u innego bohatera męskiego - Olivera. Ciekawą postacią okazał się również zwariowany profesorek, który pomagał w rozwiązaniu tajemnicy kryjącej się za snami. Szkoda tylko, że autorka skupiła się najbardziej na parze głównych bohaterów, bo chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o pozostałych postaciach.
MAGICZNY KLIMAT
Historia podzielona jest na krótkie rozdziały, rozpoczynane często zabawnym tytułem, a także fragmenty opisujące sny bohaterki. I dzięki temu, że dokładnie dowiadujemy się, co też dzieje się podczas snu w głowie Alicji (a dzieje się sporo!), łatwo możemy poczuć klimat tej historii, który pełen jest magii, a nawet pewnego surrealizmu, gdy w grę wchodzą również momenty, kiedy jawa zaczyna mieszać się ze snem i czujemy się jak w czasie podróży do jakiejś niezwykłej krainy, w której wszystko jest możliwe. Dodatkowo, autorka dostaje wielkiego plusa za to, że cała sprawa ze snami znajduje swoje wytłumaczenie na kartach powieści i ten wątek jest naprawdę świetnie rozwinięty. Oparcie fabuły na takim pomyśle było dosyć oryginalnym zagraniem, bo chociaż spotkania we śnie już w literaturze były, to jednak na pewno nie tak szalone i zgrabnie powiązane potem ze światem rzeczywistym.
BYŁO UROCZO, ALE...
Miłość ze snu, to historia lekka i przyjemna, zapewniająca miło spędzony czas, ale jednak czytając miałam momentami wrażenie, że gdybym była parę lat młodsza, to jednak książka zrobiłaby na mnie o wiele lepsze wrażenie. Żałuję więc, że mając te 16-18 lat nie trafiłam na taki tytuł, bo na pewno byłaby idealnym oderwaniem się od szkolnej rzeczywistości, a jednocześnie lepiej zrozumiałabym problemy nastolatków, które gdzieś tam też się pojawiają.
PODSUMOWUJĄC
Miłość ze snu pełna jest magii i niezwykłego klimatu i zdecydowanie pomaga oderwać się od trudów rzeczywistości. Pod tematyką snów kryje się też jakaś poważniejsza prawda o relacjach na linii dziecko-rodzice, jednak autorka wplotła wszystko w treść tak zgrabnie, że książkę czyta się z przyjemnością. Komu polecam? Zdecydowanie młodzieży w wieku do 18 lat oraz tym, którzy potrzebują lekkiej lektury na wieczór. Czytelnicza podróż do krainy snów dobrze Wam zrobi! ;-)
Znacie Miłość ze snu? A może przygoda dopiero przed Wami?
Miewacie dziwne sny?
Dajcie znać w komentarzach! ;-)

Za możliwość zapoznania się z historią Alicji dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu! ;-)

56 komentarzy:

  1. Ciekawe, czy mi by się spodobała. Nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji przeczytać, ale z chęcią bym to zrobiła. Choć jestem już po 18tce to często sięgam po powieści młodzieżowe i myślę, że ta by mi się spodobała.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz takie książki, to i ta powinna przypaść Ci do gustu. ;)

      Usuń
  3. Raczej to nie dla mnie, ale niektóre sny mnie przerażają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sny potrafią być dziwaczne, to fakt. ;D

      Usuń
  4. Nie czytałam tej książki i jak na razie nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sam pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał, jednak jeżeli polecasz dla osób do 18 lat to raczej odpuszczę, bo ja już 25 na karku :P I jednak chciałam ograniczyć młodzieżówki do minimum w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, w pewnym wieku się już zaczyna wyrastać z takich tytułów. ;)

      Usuń
  6. Faktycznie, czytają opis od razu zawiewa powieścią dla nastolatków... i to taką raczej słodką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, trochę tam słodyczy jest. ;)

      Usuń
  7. Chyba już dawno wyrosłam z takich książek. Ale nie mówię nie, jeśli będę chciała przeczytać, coś lekkiego, to może trafię na ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można wypożyczyć z biblioteki i sprawdzić, co i jak. ;)

      Usuń
  8. Czytałam kiedyś fanfic do Zmierzchu, z opisu brzmi praktycznie identycznie. Bardzo mi się podobał, gdy miałam czternaście lat, ale teraz to chyba nie dla mnie. Za to okładka prześliczna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś specjalnie zainteresowana nie jestem, może dlatego, że nie mam już tych 18 lat. Znaczy brzmi bardzo miło i lekko, nie mówię nie, ale raczej nie będzie moim czytelniczym priorytetem :)
    Pozdrawiam,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale zaciekawiłaś mnie. Jestem w przedziale do 18 lat, więc może powinnam się skusić ;)
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno sama chętnie przeczytam, bo jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chętnie potem sprawdzę, jak Ci się ta książka spodobała. ;)

      Usuń
  12. Alicja, hehe. To może jednak przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często chętniej sięgam po książki, w których gdzieś przewija się moje imię. ;D

      Usuń
  13. Niekoniecznie dla mnie, ale chętnie podrzucę tytuł moim nastolatkom, książka powinna się im spodobać. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio trafiam na wiele książek, w których kluczową rolę odgrywa sen bohaterki. Temat ewidentnie jest na czasie :) Książki nie mam obecnie w planach, może kiedyś. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie czytałam chyba tylko dwie takie książki, więc jeszcze nie mam przesytu tematem. ;)

      Usuń
  15. Jestem 10 lat starsza od głównej bohaterki, więc mam wrażenie, że tego typu powieść już nie dla mnie :P Wprawdzie fabuła zapowiada się sympatycznie, ale szkolne perypetie i miłość nastolatków to trochę za mało, żebym poczuła się zaintrygowana historią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, gdybyś pewnie była w wieku bohaterki, to łatwiej byłoby zainteresować się tytułem, niż teraz. ;)

      Usuń
  16. Rzeczywiście, ja pewnie w wieku nastu lat zakochałabym się w tej książce :)
    Tak na marginesie, przypomniało mi się, że podstawówce też mi się śnił pewien chłopak, jednak jak to w rzeczywistości, nigdy nie było dane mi go spotkać xD
    aj... cała opowieść wydaje się przesympatyczna. Mam nadzieję, że jakaś nastolatka w potrzebie trafi na nią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, czyli książka ma coś w sobie z życia, haha! :D Szkoda, że nie spotkałaś tego swojego chłopca ze snów, może akurat coś by zaiskrzyło. ;D

      Usuń
  17. Mam w planach tę książkę bo już przed premierą byłam nią zainteresowana. Czasem lubię sięgnąć po młodzieżówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasami lubię sięgnąć po coś lekkiego i miłego. ;)

      Usuń
  18. Jak się pewnie domyślasz, nie skusze się na ten tytuł :)
    Zgadzam się z Tobą co do tego, że niektóre książki robiłyby dużo większe wrażenie przeczytane przez nas parę lat wcześniej, czasami żal, że nie trafiło się na daną pozycję wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, często trafiam na książki, które są tak urocze i przemiłe i mi się podobają, ale nie aż tak, jak spodobałyby mi się te 8/10 lat temu. ;/

      Usuń
  19. Zaciekawiłaś mnie :) Myślę, że bezproblemowo zmieszczę się w targecie.
    Pozdrawiam i dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to koniecznie daj znać po lekturze, jak Ci się spodobało. ;)

      Usuń
  20. A dzisiaj właśnie o snach rozmawiałam ze znajomym z pracy :) Moje są zwykle tak pokręcone, że ciężko się w nich połapać. Zaintrygowało mnie jak autorka połączyła jawę ze snem, ale wiem, że specjalnie szukać tego tytułu nie będę. Może kiedyś się jednak skuszę, żeby się przekonać jak Lucy Keating to wszystko rozwiązała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak masz pokręcone sny, to masz coś wspólnego z główną bohaterką - u niej w snach może stać się wszystko! :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Może kiedyś uda się sprawdzić, jak Ci się ten tytuł spodoba. ;)

      Usuń
  22. Już nie pamiętam kiedy miałam te naście lat i też czasami obawiam się, że takie książki nie będą dla mnie. Choć fabuła intrygująca. Lubię motyw snu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, czas płynie nieubłaganie i dostrzegam to głównie po tym, jak różne książki mi się teraz podobają, a jakie podobały mi się kiedyś. ;)

      Usuń
  23. Książka wydaje się być ciekawa, ale jakoś na razie mnie do niej nie ciągnie. Może kiedyś przeczytam, ale to na pewno nie w najbliższym czasie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. I znowu idealna książka dla mnie! Miewam naprawdę dziwne i piękne sny, bardzo często związane z bollywood. Nie jestem w stanie policzyć ile razy śnił mi się Shah Rukh Khan czy Ranveer Singh :D Należę jeszcze do nastolatków, więc bardzo chętnie, gdy już przeczytam zadane lektury wezmę się za ,,Miłość ze snu". Pozdrawiam BollywooDagmara z Ukochany Świat Bollywood :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to życzę miłej lektury! ;) Masz nieźle zakręcone sny. ;) Mi nigdy nie śnił się żaden aktor. ;)

      Usuń
  25. Dziwne sny to moje drugie imię XD

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie książka w sam raz dla Ciebie! ;)

      Usuń
  26. 18 już przekroczyłam, aleeeee ja jestem dzieciuchem takim i... znowu dzięki Tobie mam książkę, którą MUSZĘ przeczytać xD Wcześniej coś tam o niej słyszałam, ale jakoś nie interesowałam się nią bardzo, aż trafiłam na bloga Amandy... xD Motyw snu jest superrr! Intryguje mnie i mam wrażenie, że w książkach jest raczej mało używany )choć ostatnio coraz częściej się o nim słyszy :P) jestem ciekawa głównej bohaterki i jej poczucia humoru, uwielbiam wesołe postaci! Magiczny klimat też mnie przekonuje, ja chcę to po prostu przeczytać <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie sięgaj po ten tytuł i koniecznie potem daj znać, jak Ci się podobało! ;)

      Usuń
  27. Ach, nie jestem już nastolatką jakiś czas, ale moja dusza zatrzymała się w czasie i twierdzi, że ma siedemnaście! Dlatego jestem skłonna sięgnąć. Opis przypadł mi do gustu, okładka strasznie mi się podoba, a że między kolejnymi kryminałami przyda się chwila na oddech i coś lekkiego do czytania, pewnie się skuszę. Po Twojej recenzji widzę, że warto.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie chętnie potem poczytam, jak wrażenia z lektury. ;)

      Usuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.