piątek, 17 lutego 2017

La La Land (2016)

Tytuł: La La Land
Reżyseria i scenariusz: Damien Chazelle
Muzyka: Justin Hurwitz
Rok produkcji: 2016
Kraj produkcji: Stany Zjednoczone
Gatunek: musical
Czas trwania: 128 min
Obsada: Ryan Gosling, Emma Stone i inni
Opis:
Każdy z nas ma marzenia. On jest pianistą jazzowym, który pragnie otworzyć swój własny klub. Ona - początkującą aktorką, pragnącą wielkiej kariery. Los krzyżuje ich drogi kilkukrotnie - między Mią i Sebastianem zdecydowanie iskrzy. Jednak czy szczęśliwy związek idzie w parze ze spełnianiem swoich marzeń?

Trailer:

Zapraszam na tekst o jednym z najpopularniejszych filmów ostatnich miesięcy. Czy La La Land faktycznie zasługuje na te wszystkie nagrody i uznanie?


OBSADA
Ryan Gosling może i za specjalnie nie zachwycił mnie swoim urokiem, jednak trzeba przyznać, że pasował do roli Sebastiana. To samo mogę stwierdzić o kreacji Mii w wykonaniu Emmy Stone. Dodatkowo, ta dwójka bardzo ładnie prezentowała się razem na ekranie i chociaż widziałam trochę narzekań, że mogli zaangażować do filmu profesjonalnych tancerzy, zamiast stawiać na pewne nazwiska, to jednak nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł ich zastąpić. Może i przez to kroki taneczne nie były szczególnie wyszukane, jednak w tej prostocie było coś uroczego.
TO NIE BYŁA MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA
Nie będę kłamała, że byłam zachwycona od początku i tym podobne. Napiszę wprost - po tylu pochwałach, nagrodach i świetnych zapowiedziach spodziewałam się czegoś lepszego. W końcu filmy z tańcem i muzyką oglądam na co dzień, więc żadna mi nowość. Potrzeba mi było czegoś ekstra. Było uroczo i niezwykle klimatycznie, jednak zdarzały się momenty, w których coś tam mi się dłużyło. Nie podobały mi się też te tańce w powietrzu - sądzę, że można było sobie to darować, bo chyba nie wyszło tak spektakularnie, jak miało wyjść. I właściwie przez większość czasu myślałam sobie "no dobra, zwykły film - miły, przyjemny, podoba mi się, ale jednak zwykły", aż dotarłam do końca. I wtedy pojawił się efekt wow. Zakończenie było strzałem w dziesiątkę. Pięknie obmyślane, ukazane i skłaniające do jakichś przemyśleń. I właśnie dzięki temu rozumiem, skąd fenomen tego filmu i całkowicie się z nim zgadzam. Tak jak i nasi bohaterowie nie zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia, tak i ja potrzebowałam czasu, by docenić tę produkcję.

MUZYCZNE CUDO
Jako że to musical, to soundtrack jest ważną częścią filmu. I trzeba przyznać, że też jest ogromną jego zaletą. Piosenki są niezwykle wpadające w ucho i mają w sobie klimat typowego musicalu, zwłaszcza temat muzyczny, który od razu po obejrzeniu filmu musiałam odnaleźć. Coś czuję, że jeszcze długo będę wracała do utworów z La La Land i niejednokrotnie będą mi one poprawiały humor. Warto też wspomnieć, że aktorzy mieli bardzo miłe dla ucha głosy - może i słychać, że nie aż takie profesjonalne, ale sądzę, że właśnie to nadawało też produkcji klimatu.
MARZENIA KOSZTUJĄ
Wielką zaletą filmu jest również to, iż poza całym tym muzycznym widowiskiem, ma też on całkiem ciekawą fabułę i nie tak banalną, jakby się nam wydawało. Nasi bohaterowie mają marzenia, które nie tak łatwo spełnić i ciężko muszą na nie pracować. Zdarzają się wyrzeczenia, momenty zwątpienia, porażki. I wcale nie tak łatwo pogodzić marzenia z miłością i związkiem. Czy Sebastianowi i Mii się uda? Tego Wam nie zdradzę, ale napiszę tylko, że jestem ogromnie zadowolona z rozwiązania, jakie zaserwował nam twórca.
PODSUMOWUJĄC
La la land to film uroczy i gwarantujący niezwykle przyjemny seans. Ma pewne wady, jednak film jako całość oceniam absolutnie pozytywnie. W kilku momentach mnie rozbawił, w kilku zrobiło się smutniej, na końcu przyszły pewne przemyślenia i zachwyt, jak ładnie to wszystko zostało przedstawione. Estetycznie nakręcony, z dbałością o szczegóły oraz okraszony niesamowitą ścieżką dźwiękową. Zdecydowanie polecam!
Oglądaliście już La La Land? Jak Wasze wrażenia?
Dajcie znać w komentarzach! ;-)

75 komentarzy:

  1. Ja wciąż jestem pod urokiem tego filmu, chociaż widziałam go już jakiś czas temu :) Wciąż czuję się oczarowana i zakochana <3 Soundtrack leci u mnie na okrągło :) Czekam na Oscary!
    Cieszę się, że i Ci przypadł do gustu :*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nadal wracam do soundtracku! :)

      Usuń
  2. Mam w planach obejrzeć ten film. Już sam tytuł jest roztańczony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, koniecznie daj znać potem, jak Ci się film podobał. ;)

      Usuń
  3. Ja się po prostu zakochałam :D Zresztą już o tym na blogu pisałam szerzej. Faktycznie, ściezka dźwiękowa to cudo, no i nie zamieniłabym obsady na profesjonalnych tancerzy za nic w świecie. Za bardzo nadrabiają wdziękiem i grą aktorską ;)
    Ale trochę się dziwię, że właśnie fanka Bollywood narzeka na taniec w gwiazdach :D Tam, to jeszcze dziwniejsze akcje się odbywały w piosenkach (o, może taki wpis przygotujesz, z "oryginalnym" podejściem do utworów tanecznych w Indiach xD).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, mi takie głupotki przeszkadzają czy to Bolly, czy nie. ;) A taki tekst kiedyś nawet planowałam, trochę bardziej żartobliwy, ale jakoś go potem odłożyłam w czasie. Może jeszcze wrócę do tego pomysłu. ;)

      Usuń
  4. Jeszcze nie obejrzałam tego filmu, ale z pewnością to zrobię. :D

    Jools and her books :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę miłego seansu! ;)

      Usuń
  5. Film przede mną, bo na seans do kina wyciąga mnie przyjaciółka - prywatnie ogromna fanka Ryana Goslinga. A skoro ona idzie ze mną na Greya, ja muszę na La La Land. :D
    Należę do tych osób, które totalnie nie ulegają urokowi Goslinga, Stone nie znam, bo praktycznie w ogóle nie oglądam dzieł made in Hollywood, ale ogólnie filmu jestem ciekawa. Właśnie za ten cały 'fejm' i czy rzeczywiście jest tak dobry i oscarowy jak wszyscy mówią. No i City of Stars jest cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jestem ciekawa, jak Twoje wrażenia. ;)

      Usuń
  6. Ostatnio słyszałam o tym filmie i przyznaję, że sama go obejrzę. Mnie osobiście Ryan Gosling nie porywa urodą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak samo, ale widziałam, że jest spora grupka jego fanek. ;)

      Usuń
  7. Dużo o filmie słyszałam, ale niezbyt ciągnęło mnie do obejrzenia. Aczkolwiek teraz stwierdziłam, że czemu nie? Chyba w najbliższej przyszłości zrobię sobie seans z La La Land :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to koniecznie potem daj znać, jak Ci się podobało. ;)

      Usuń
  8. Uwielbiam ten film i na pewno go jeszcze obejrzę! <3 Nie lubię Emmy Stone, Ryan Gosling też nie należał nigdy do grona moich ulubionych aktorów, a musicali szczerze nie cierpię... I jaki efekt? Zakochałam się w La la landzie! Wszystko mi tu do siebie pasuje, jest i śmiesznie, i wzruszająco, i ciekawie. Wstawki metaforyczne, końcówka - widząc je, siedziałam jak urzeczona. Soundtrack to po prostu bajka... <3 Dobra recenzja! Pozdrawiam!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, czasami coś, co wydaje się, że nam się nie spodoba, potrafi nas nieźle zaskoczyć. ;)

      Usuń
  9. Dużo słyszę o tym filmie i coraz bardziej chce go obejrzeć. Szczególnie, że gra tam Emma.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce Ci się to uda. ;)

      Usuń
  10. Właśnie mam ten film w planach :) Być może jeszcze wybiorę się do kina. Ścieżka dźwiękowa jest bardzo ładna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze w niektórych kinach grają, więc może akurat załapiesz się na jakiś seans. ;)

      Usuń
  11. Mnie najbardziej z całego filmu podobało się właśnie zakończenie. Nie było przesłodzone, takie po prostu w sam raz ;) Zakochałam się w soundtracku, za który Oscar na pewno się należy. Co do pozostałych nominacji, to nie jestem zbyt przekonana o ich słuszności. Generalnie za dużo było dla mnie w tym filmie sytuacji całkowicie nierealnych, zaczynając od wspomnianej przez Ciebie sceny tańca. W tej kwestii twórcy zdecydowanie przesadzili ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia. Zakończenie było genialne i podniosło całą moją ocenę tego filmu. ;) Bo pewnie gdyby było inne, to raczej szybko bym o nim zapomniała.

      Usuń
  12. Ale mam wielką ochotę iść na ten film. Wydaje się być fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze w niektórych kinach grają, więc śmiało można obejrzeć! :)

      Usuń
  13. Na początku zastanawiałam się, skąd tyle nagród i nominacji dla zwykłego musicalu. Przecież nominacje do Oscarów dostają filmy, które niosą jakąś głębie, przesłanie.

    Bardzo lubię musicale, więc na pewno obejrzę, a twoja recenzja tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że tym razem przy wyborze po prostu postawiono na coś zupełnie innego - na czar i magię, jaką rozsiewa wokół siebie ten film. ;)

      Usuń
  14. Początek mnie bardzo wciągnął, ale od momentu w którym Mia i Sebastian już byli razem, zaczęłam się nudzić. Cały czas czekałam na jakieś fajerwerki i sygnały, że ten film zasługuje na tyle nominacji. I końcówka, końcówka! Wszystko się domknęło i już wiem, że ten film jest naprawdę warty uwagi

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zakończenie najbardziej zachwyciło! :)

      Usuń
  15. rozmawiajac na egzaminie z profesor doszlam do wniosk uze nie ide na to do kina :D chocby nie wiem co ale doceniam recenzje :) pozdrawiam i zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a dlaczego to? Profesor coś ponarzekała na ten tytuł? ;)

      Usuń
  16. Słyszałam o tym filmie, a po twojej recenzji na pewno go obejrzę.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę miłego seansu! :)

      Usuń
  17. W weekend w końcu i ja będę mogła recenzować ten film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to chętnie sprawdzę, jak Ci się spodobał ten film. ;)

      Usuń
  18. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się obejrzeć ten film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby się udało! :)

      Usuń
  19. No nie, to cudo jest kompletnie nie dla mnie xD Nawet nie mam ochoty czytac na jego temat, ani oglądać zwiastunów ani nic podobnego :D Wiem, okropna jestem xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie w pełni kupił ten film. Wyjątkowy i piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja pasuję. Jeśli chodzi o musicale, raczej nie oglądam. Mam parę wyjątków, ale ogólnie trzymam się z dala od tego rodzaju filmów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Idealne wyczucie z notką. Wczoraj byłam w kinie na tym filmie i jestem nim zachwycona *-*
    Jako iż lubuje się w filmach bollywood to taniec i śpiew są mi bardzo bliskie. Cieszę się, że wybór padł na Emmę i Ryana, idealnie pasowali mi do swoich postaci. Do tego aktorzy mieli bardzo miłe dla ucha głosy i w tańcu również wypadli świetnie. Soundtrack uwielbiam, 'City of Stars' słucham całymi dniami :D
    Polecam ten film każdemu. Nagonka na ten film może niektórych odstraszać, ale na prawdę warto go obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nagonka jest spora, te nagrody też potrafią trochę przytłoczyć, zwłaszcza, że mi zazwyczaj nie podobają się te wszystkie wielce nagrodzone filmy Hollywood, a tu jednak zaskoczenie. ;)

      Usuń
  23. La la land jest cudowny! Uroczy, świetnie nakręcony, z idealnie odegranymi postaciami, które opowiadają piękną historię. A do tego jako wisienka na torcie jest jeszcze genialna muzyka, w której jestem zakochana ♥ Uwielbiam ten film!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam muzykę z tego filmu! :)

      Usuń
  24. Ten film muszę koniecznie zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, czuję że Ci się spodoba! :)

      Usuń
  25. Po takiej pozytywnej rekomendacji, pewnie, że film obejrzę, rzadko oglądam musicale, ale daję się przekonać. :) Piękna historia ma moc przyciągania. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z seansu! :)

      Usuń
  26. Wczoraj obejrzałam połowę filmu i jak na razie mi się podoba. Fakt, scena z lataniem nie bardzo pasowała. Piosenki są piękne, chociaż w pewnym momencie miałam już trochę dosyć tej bajkowej, czy jazzowej muzyki. Niedługo druga połowa, zobaczymy. Świetna recenzja! :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a w moim przypadku to właśnie muzyka mnie przyciągnęła. ;)

      Usuń
  27. Mnie niestety film nie zachwycił, choć wiem, że zaliczam się do mniejszości. Tak jak napisałaś, był miły, nieco uroczy, ale spodziewałam się czegoś lepszego. Nie przekonała mnie też kreacja Mii w wykonaniu Emmy Stone, natomiast zgodzę się, soundtrack to duża zaleta. I zdecydowanie można pochwalić reżyserię i zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jak na tyle nagród i powszechny zachwyt, to można pomyśleć, że jednak czegoś brakuje. Mi na szczęście tę lukę wypełniło zakończenie. ;)

      Usuń
  28. jeszcze nie oglądałam, zwiastun mnie zaciekawił, mam w planach :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na wrażenia, jeśli zdecydujesz się na seans. ;)

      Usuń
  29. Szczerze - rozczarowałam się tym filmem i to srogo :) mój Łukasz wyszedł z kina zachwycony a ja... jedynie gra na pianinie mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, mało spotykane, a jednak - facet zadowolony z musicalu, a kobieta nie. ;D

      Usuń
  30. Pierwszy raz słyszę o tym filmie. Popytam koleżanek, może nie widziały, to sobie któregoś wieczoru puścimy :) Choć obstawiam, że to nie nasze klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że o tym filmie nie dało się nie słyszeć, bo ostatnio trąbili o nim niemal wszędzie. ;) Może jednak dacie mu szansę. ;)

      Usuń
  31. Skusiłaś mnie tym końcem. Aż mnie ciekawi jak to wszystko się zakończyło! Miałam iść na film, ale jakoś nie bardzo mi to wyszło, pewnie oglądnę już w Internecie :D. Mam nadzieję, że gdy go już obejrzę, zrobi na mnie większe wrażenie niż trailer.
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zakończenie uratowało ogólną ocenę filmu, bo tak to sądziłam, że będzie uroczo, ale nic poza tym. A końcówka jednak miała w sobie "to coś". ;)

      Usuń
  32. Wszędzie zachwyty, a mnie... jakoś nie ciągnie :) Ale nie to, że jakoś szczególnie nie lubię takich filmów, tylko nie jestem La La Land aż tak ciekawa. I nie wiem z czego to wynika. Poczekam aż najdzie mnie na niego większa chęć, a na razie nadrabiam filmy z Tomem Hanksem, którego uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja ostatnio robiłam sobie powtórkę z Forrestem Gumpem. ;)

      Usuń
    2. Widziałam kilka razy, ale kolejny wcale nie zaszkodzi :) Ja ostatnio obejrzałam "Most szpiegów"i "Sully" - oba dobre, chociaż drugi trochę bardziej w moich klimatach.

      Usuń
  33. Nie oglądałam, ale aktor jest tak cudowny, że na pewno to nadrobię :) Myślę, że film bardzo mi się spodoba <3

    Pozdrawiam ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie już życzę przyjemnego seansu! ;)

      Usuń
  34. Przypomniałaś mi tę udziwnioną sceną z tańcem w powietrzu! :) Jak dla mnie nieco wyrwana z kosmosu (dosłownie!) :)
    Ogólnie mam bardzo podobne wrażenia. Tak duża liczba nominacji oscarowych aż prosi się o kawałek czegoś solidnego lub wstrząsającego, a tu widz zostaje z produkcją przyjemną dla oka, dla ciała i dla duszy, ale nic ponad to. Film jest oczywiście refleksyjny i ładnie zagrany, lecz oczekiwałam znacznie więcej. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że tym razem przy tych nominacjach i nagrodach postawiono na urok i magię filmu, bo w końcu ile można nagradzać tylko wstrząsające filmy? ;) Ale fakt, też myślałam, że jednak będzie lepiej. Zakończenie całkowicie poprawiło moją ocenę, ale brakowało mi jeszcze czegoś w środku. ;)

      Usuń
  35. Do obejrzenia tego filmu zabieram się odkąd pojawił się w kinach i jakoś dalej nie byłam w stanie tego zrobić. Ale po tak pochlebnej recenzji, muszę koniecznie nadrobić stracony czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spędzisz miło czas z tym filmem. ;)

      Usuń
  36. Mam zamiar obejrzeć, bo... Ryan 💖

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo widzisz, to powinnaś być zadowolona, bo Ryan gra, tańczy i śpiewa, więc jest go dużo. ;D

      Usuń
  37. Mnie trochę rozczarował koniec tego filmu, poza tym był świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi właśnie zakończenie podobało się najbardziej. ;)

      Usuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.