sobota, 5 czerwca 2021

Idealna randka - Sue Watson

Tytuł:
Idealna randka
Tytuł oryginalny: First date
Autor: Sue Watson
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 14.04.2021 r.
Liczba stron: 432
Opis:
Hannah zrobiła absolutnie wszystko, żeby czuć się bezpiecznie. Jest zadowolona ze swojego uroczego, małego mieszkania i satysfakcjonującej posady pracownika socjalnego. Prowadzi takie życie, jakiego chciała.
Aż do chwili, kiedy, za radą najlepszej przyjaciółki, korzysta z aplikacji randkowej i poznaje mężczyznę. Alex jest niezwykle przystojny. Uwielbia tę samą muzykę, co ona. To samo jedzenie. Oboje marzą o podróżowaniu po świecie, ale zgadzają się, że byliby równie szczęśliwi, gdyby uciekli do małego domku na plaży w Devon. Oboje chcieliby kiedyś mieć labradora. Wydaje się, że jest dla niej stworzony. To zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe.

Przyjaciele Hannah nie są co do niego przekonani. Jednak ona uważa go za ideał.

To dobrze, bo Alex wie, że ona też jest dla niego idealna. W zasadzie, jest dokładnie tą dziewczyną, której szukał…

Teraz jednak nic, co Hannah zrobiła, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, nie wystarczy.

Zapraszam na kilka słów o Idealnej randce!

ZAPOWIADAŁO SIĘ LEPIEJ...
Na książkę trafiłam w Księgarni Tania Książka, gdy przeglądałam nowości. Opis okładkowy od razu mnie zaintrygował i sprawił, że absolutnie musiałam sięgnąć po tę powieść. Historia Hannah i Alexa wywoływała we mnie masę emocji już od samego początku. Kobieta szukająca kogoś, z kim będzie mogła dzielić marzenia i facet, który zdecydowanie wydaje się być zbyt idealny, by mógł być prawdziwy. Do tego podejrzliwa przyjaciółka, paczka znajomych i trudny przypadek w pracy. Zapowiadało się na niezłą, mroczną opowieść, a wyszło... no cóż, nijako.
Już dawno nie miałam tak, że ani trochę nie potrafiłam polubić bohaterów, a wręcz każdy z nich mnie niemiłosiernie irytował. A główna bohaterka powinna wręcz stać na przedzie kolejki o tytule "najbardziej głupie, pozbawione rozumu postacie książkowe". Rozumiem, są gdzieś pewnie na świecie takie naiwne kobiety, ale zdecydowanie nie chcę o nich czytać. Do tego mam wrażenie, że autorka na siłę chciała skierować podejrzenia na kogoś innego, by później wyciągnąć niczym królika z rękawa swój zwrot akcji. Przepraszam, ale mnie tym nie kupiła. Lubię zwroty akcji, ale wolę gdy prawda jest pod samym nosem, gdy poznając rozwiązanie myślę sobie "no tak, przecież były znaki, które na to wskazywały, a ja je zignorowałam!". Tutaj natomiast mamy jeden krótki rozdział z wyjaśnieniem zagadki i tyle. A szkoda, można było to poprowadzić o wiele lepiej. Co na plus? Epilog, chociaż tutaj mamy prawdziwie intrygujący moment na zakończenie. Rozumiecie jednak, że to za mało, by mogło uratować sknoconą powieść.
STRUKTURA
Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których naszą pierwszoosobową narratorką jest Hannah. To właśnie jej oczami poznajemy całą historię i pomaga nam to poznać jej emocje i odczucia. Tylko ostatni rozdział tuż przed epilogiem ma gościnną narrację innego bohatera, jednak nie zdradzę Wam którego - na razie niech to będzie moja tajemnica. Styl pisania autorki raczej prosty i łatwy w odbiorze, jednak jedna rzecz powodowała ogromny zgrzyt - nadużywanie słowa "kochana", "kochanie" nie tylko między przyjaciółkami, ale także i obcymi sobie ludźmi. Może to kwestia tłumaczenia, ale strasznie mnie to drażniło.

PODSUMOWUJĄC
Idealna randka to książka o dużym potencjale, który ani trochę nie został wykorzystany. Mam wrażenie, że ta historia mogła być o wiele lepiej i ciekawiej dopracowana. Co w moim odczuciu najbardziej zawiniło? Kreacja bohaterów, którzy irytowali od samego początku i postawa autorki, która chyba chciała zrobić nas na siłę w bambuko, dając nam całą masę fałszywych tropów, a zapominając o tych prawdziwych, które po rozwiązaniu zagadki skleją opowieść w całość i uwiarygodnią zakończenie. Tym razem nie jestem zadowolona z lektury, a co za tym idzie - nie polecam.
Za możliwość przeczytania książki Idealna randka dziękuję Księgarni TaniaKsiążka.pl! ;-)

2 komentarze:

  1. Och, ale wielka szkoda, że nie polecasz, ponieważ po przeczytaniu opisu stwierdziłam "wow, to coś dla mnie!", a tu klapa... No cóż, w takim razie będę się trzymała z daleka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeka na czytniku, więc przeczytam, bo mnie do niej ciągnie. Dziękuję jednak za przestrogę, będę mieć ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.

Pamiętajcie, że komentując, nie jesteście anonimowi. Odwiedzanie strony oraz wszelaka aktywność na niej, są jednoznaczne z akceptacją tego, iż Google pobiera Wasze dane i przetwarza je, w celu lepszego dostosowania pokazywanych treści do Waszego gustu.