poniedziałek, 20 lipca 2020

To nie jest, do diabła, love story 2 - Julia Biel

Tytuł: To nie jest, do diabła, love story 2
Autor: Julia Biel
Seria: TNJDDLS #2
Wydawnictwo: Media Rodzina
Premiera: 17.06.2020 r.
Liczba stron: 392
Opis:
Ella – jest niczym crème brûlée – w środku rozpływająca się słodycz zamknięta pancerzykiem ze skarmelizowanego cukru.
Jonasz – jak każdy pewny siebie facet – ma nieodparty urok, zwierzęcy magnetyzm i… zawyżone mniemanie o sobie.
Coś, co Ella i Jonasz zmyślili na poczekaniu, urosło do rozmiarów piramidalnego kłamstwa i teraz żyje własnym życiem. Trudno stawiać wygórowane żądania, kiedy najlepsza przyjaciółka chce cię pogrzebać żywcem w twoim własnym szczęściu, a wszechświat odmawia współpracy. Zwłaszcza gdy się okazuje, że zakochanie to najkrótsza droga człowieka do autodestrukcji, a przełączenie się w tryb stand-by i wylot na amerykańskie wesele może ludzi albo do siebie zbliżyć, albo pchnąć do zbrodni.

Zapraszam na kilka słów o To nie jest, do diabła, love story 2!

AMERICAN DREAM!
Pierwszy tom tej serii był pewnym powiewem świeżości wśród polskich młodzieżowek i zapewnił mi świetnie spędzony czas. Podobnie było z tomem drugim. TNJDDLS2 czytało się leciutko i przyjemnie, w sam raz na słoneczne dni. Były momenty, kiedy pośmiałam się z bohaterami, były też i takie, gdy irytowałam się wraz z nimi, ale taki już chyba urok książek o nastolatkach. Denerwowało mnie bezmyślne zachowanie Elli i Jonasza, jednak czy nie tacy są właśnie młodzi ludzie w podobnym wieku? Ok, nie wszyscy, ale całkiem sporo jest takich gagatków, którzy wybierają strzelanie fochów i kłótnie, zamiast spokojnej, szczerej rozmowy. Pod tym kątem trzeba stwierdzić, że kreacja bohaterów była jak najbardziej realna. Ciekawili mnie również rodzice Elli i cieszę się, że pojawiło się małe rozwinięcie ich wątku, ale szkoda, że za wiele się tam nie działo, mimo wprowadzenia poważniejszej tematyki. Mam nadzieję, że autorka jeszcze pociągnie ten wątek w kolejnych tomach. Czego jeszcze było mi mało? Tego osławionego wesela w USA. Spokojnie można byłoby poświęcić mniej stron na bezsensowne kłótnie bohaterów, a więcej na ich wyjazd na wesele, bo tam zdecydowanie działo się więcej i ciekawiej.
Podsumowując jednak, nie mam jakichś większych zarzutów, bo nastawiłam się na lekką wakacyjną historię i dokładnie coś takiego otrzymałam - oczekiwania są więc spełnione.
STRUKTURA
Książka podzielona jest na numerowane rozdziały i tak samo, jak w pierwszym tomie mamy dwóch pierwszoosobowych narratorów - Ellę oraz Jonasza. Poznajemy wydarzenia ich oczami, dzięki czemu łatwiej jest nam się zaangażować w historię oraz kibicować bohaterom. Po raz kolejny tekst urozmaicony jest e-mailami, SMSami, wiadomościami na WhatsApp, a także na końcu mamy playlistę z piosenkami dobranymi do książki. To wszystko, to takie bardzo miłe akcenty, dzięki którym czytało się jeszcze lepiej. Co mi za to zgrzytało? Znowu ten nadmiar angielskich zwrotów w rozmowach. Podtrzymuję swoją opinię z wrażeń z pierwszego tomu, że brzmiało to sztucznie. Z czasem dało się do tego przyzwyczaić i poza tym styl pisania autorki był przyjemny w odbiorze, jednak gdybym miała wybór, śmiało wyrzuciłabym te wszystkie zagraniczne wstawki.
PODSUMOWUJĄC
To nie jest, do diabła, love story 2 to udana kontynuacja, która może nie jest pozbawiona wad, ale bawi i gwarantuje świetnie spędzony czas. Realni bohaterowie (nawet jeśli oznacza to, że czasami mamy ochotę ich wymordować za głupie zachowanie), ciekawa historia i sarkastyczne potyczki słowne. Spędziłam z bohaterami Julii Biel miło czas i na pewno sięgnę po kolejną część, by powrócić do Poznania (a może i USA, kto wie?).
Komu polecam? Miłośnikom lekkich historii YA. Jeśli masz ochotę na niewymagającą lekturę, która ma zapewnić Ci dobrze spędzony czas - TNJDDLS2 powinno sprawdzić się idealnie. ;-)
Za możliwość przeczytania dziękuję autorce, Julii Biel! ;-)

1 komentarz:

  1. Często lubię sięgać po takie lekkie lektury. Teraz za to poszłam w drugą stronę i czytam bardzo mocną i wartościową ksiażkę o rodzinie Pana Ireneusza Gralik pt. "Bracia" :)

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.

Pamiętajcie, że komentując, nie jesteście anonimowi. Odwiedzanie strony oraz wszelaka aktywność na niej, są jednoznaczne z akceptacją tego, iż Google pobiera Wasze dane i przetwarza je, w celu lepszego dostosowania pokazywanych treści do Waszego gustu.