sobota, 14 maja 2016

Wiek Adaline (2014), a gdyby tak zatrzymać czas?

Tytuł: Wiek Adaline
Tytuł oryginalny: The Age of Adaline
Rok produkcji: 2014
Reżyseria: Lee Toland Krieger
Produkcja: USA, Kanada
Obsada: Blake Lively, Michiel Huisman, Kathy Baker, Harrison Ford, Ellen Burstyn
Opis:
Adaline Bowman jest tajemniczą kobietą, która nikomu nie pozwala się do siebie zbliżyć na dłużej. Jaką skrywa tajemnicę? W wyniku wypadku samochodowego, jaki zdarzył się wiele lat temu, Adaline przestała się starzeć. I chociaż początkowo odbiera to za błogosławieństwo, szybko odkrywa bolesną część tej przypadłości, która z roku na rok, staje się dla niej coraz trudniejsza. Bo w końcu, jaka jest radość z nieśmiertelności, kiedy nie możesz zestarzeć się z tymi, których kochasz?

Trailer:


Wiek Adaline już od pierwszych minut pozwala nam wczuć się w niesamowity klimat filmu. Zdecydowanym plusem i jednocześnie czymś mniej spotykanym, jest narracja podobna do filmu dokumentalnego, która tylko potęguje ekscytację w czasie seansu. Z niezwykłym zainteresowaniem podeszłam do tej historii, gdyż koncepcja - chociaż porusza ostatnio dosyć popularny temat - była naprawdę powiewem czegoś świeżego pośród produkcji jakie miałam okazję oglądać.
Warto zwrócić uwagę na obsadę, a zwłaszcza Blake Lively, którą znam głównie z Plotkary, gdzie grała mniej lubianą przeze mnie postać. Tym razem byłam zafascynowana postacią, jaką wykreowała. Aktorka była niemalże stworzona do tej roli. Pozostali aktorzy również się spisali, niesamowicie podobały mi się sceny z córką bohaterki, ale to Blake skradła show w tym filmie - i prawidłowo, w końcu to do niej należała główna rola. 
Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała w tym momencie także o strojach, które dobrano bohaterce. Były genialne i także składały się na budowanie klimatu i wiarygodności postaci Adaline. W czasie seansu marzyłam sobie o podkradnięciu szafy bohaterce. 
Cały film jest tak piękny wizualnie, że seans był absolutną przyjemnością. Od początku wiadomo też było, że jest to produkcja z tych, które nas wzruszą i było tak i teraz, chociaż przyznam, że bardziej wzruszyłam się na scenie z pieskiem niż na końcówce.
Wątek romansowy całkiem zgrabnie wprowadzony. Ciekawe jest też wprowadzenie postaci ojca mężczyzny, który przywraca sceny z przeszłości bohaterki. I tu pojawia się mały minus. Czy tylko mi brakowało większej ilości scen z przeszłości? Bardzo chętnie obejrzałabym o wiele więcej momentów z życia Adaline, z czasów, kiedy była już nieśmiertelna. Mam wrażenie, że potraktowali to trochę po macoszemu, gdyż mamy jedynie parę urywków, a mogłoby pojawić się wiele fantastycznych wątków. Może to przez to, że film jest taki krótki - trwa niecałe dwie godziny. Zupełnie nie zauważyłam, kiedy minął seans i czułam lekki niedosyt - mogli dorzucić jeszcze ze 20 minut. Ale kto wie, może wtedy film straciłby klimat, który tak bardzo w nim uwielbiam?


Podsumowując, Wiek Adaline to produkcja bez szalonej akcji, bardziej powolna, refleksyjna i niesamowicie klimatyczna, ale to waśnie czyni ją tak wyjątkową. Jeśli ktoś z Was jeszcze nie widział tego filmu, to zdecydowanie polecam.
A wszystkich tych, który już widzieli, zapraszam do dyskusji w komentarzach - co podobało Wam się w filmie najbardziej, a co byście zmienili?

10 komentarzy:

  1. Zabieram się za ten film i zabieram...zabrać się nie mogę. A przecież tak na niego czekałam! Za często o nim zapominam. Musze koniecznie któregoś najbliższego dnia usiąść i obejrzeć, bo zapowiada się świetny film. I oczywiście Twoja recenzja tez zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj koniecznie, na pewno się nie zawiedziesz! ;) Ja na początku bałam się tej otoczki, jaka się pojawiła wokół filmu - wszyscy się zachwycali, polecali itd. Bałam się, że się zawiodę i odkładałam seans, a jak w końcu obejrzałam, byłam zachwycona. ;)

      Usuń
  2. Film mam w planach już od dawna, ale jakoś tak nie mogę się zebrać żeby obejrzeć, zawsze wypadnie coś innego. Muszę koniecznie się zmotywować w najbliższym czasie. Mam tylko nadzieję, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba Ci się równie bardzo jak mi ;)
      Koniecznie daj mi znać po seansie, jakie były Twoje wrażenia ;)

      Usuń
  3. bardzo podobał mi się Wiek Adaline. ciekawe, jak spodoba mi się bohaterka którą Blake Lively gra w Plotkarze - w wakacje będę oglądać ten serial. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście wolałam bohaterkę Leighton Meester - Blair ;)
      Ale sam serial serdecznie polecam, bardzo go lubię ;)

      Usuń
  4. Widzę, że wielu ludziom ten film się spodobał... to bardzo fajnie, chociaż mi się niezbyt podobał, mimo interesującego pomysłu. Też będę pisał recenzję, chociaż nieco spóźnioną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie sprawdzę i dowiem się, co Tobie nie przypadło w tym filmie do gustu. ;)

      Usuń
  5. Już możesz sprawdzać. Napisałem recenzję i rzeczywiście znalazłem parę aspektów, które mi się nie spodobały... ale więcej było pozytywnych! Raczej nie miałem racji, film rzeczywiście jest ciekawy.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to fajnie, że jednak znalazłeś w nim coś interesującego. ;) Zaraz przeczytam Twój tekst. ;)

      Usuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.