czwartek, 14 kwietnia 2016

Fałszywy książę - Jennifer A. Nielsen

Tytuł: Fałszywy książę
Tytuł oryginału: The False Prince
Cykl: Trylogia władzy
Autor: Jennifer A. Nielsen
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Egmont Polska

Opis z okładki:
W pewnej dalekiej krainie zanosi się na wojnę domową. Aby zjednoczyć podzielone królestwo, arystokrata Conner postanawia osadzić na tronie mistyfikatora, udającego zaginionego przed laty księcia. Zmusza do zabiegania o tę rolę czterech chłopców – do niedawna mieszkańców sierocińca. Jeden z nich, sprytny czternastoletni Sage, nie wierzy w uczciwe intencje Connera, ale dobrze wie, że zostanie fałszywym księciem to jego jedyna szansa na przeżycie. Konkurenci również się nie poddają. Okazuje się jednak, że Sage zdobywa innych sprzymierzeńców… Kolejne dni rywalizacji odsłaniają coraz to nowe oszustwa i tajemnice, aż w końcu na jaw wychodzi prawda, która okaże się bardziej niebezpieczna niż wszystkie kłamstwa razem wzięte. Kto wykaże się męstwem i wygra, a komu pisana jest porażka? Fałszywy książę to opowieść o odwadze i odpowiedzialności, strachu i zdradzie. Książka weszła na listy bestsellerów roku 2012 opublikowane przez Amazon.pl i „Publishers Weekly”.


OKŁADKA
Niestety, ale okładka Fałszywego księcia nie za specjalnie wpadła mi w oko. Nie ma w sobie "tego czegoś". Pewnie gdyby nie fakt, że książkę wygrałam w jakimś blogowym konkursie, to nigdy sama bym nie zwróciła na nią uwagi.

PLUSY
CZAS AKCJI
Rzadko czytam książki, których akcja toczy się w odległych czasach, z królami i zamkami, ale nie oznacza to, że takich historii nie lubię. Wręcz przeciwnie. Z chęcią przeniosłam się do tej odległej krainy i poznałam losy problematycznego chłopca z sierocińca, którego przetrwania nauczyła ulica.

CIEKAWY POMYSŁ
Tajemnice, mistyfikacje, podstawiony książę? Jestem jak najbardziej na tak! Lubię historie z jakimiś zagadkami, tajemnicami, zwrotami akcji. Tutaj mamy tego pod dostatkiem. Jakie są prawdziwe intencje Connera? Czy można mu ufać? Co stało się z prawdziwym księciem i dlaczego losy królestwa są zagrożone? Chcesz się dowiedzieć - przeczytaj Fałszywego księcia!

NIE TYLKO O MIŁOŚCI
Właściwie brak tu wątku miłosnego. Jest to czymś mało spotykanym na współczesnym rynku książkowym. Ponadto, była to miła odmiana po tych wszystkich historiach, które opierały się na związkach. Tym razem, skupialiśmy się na przebiegłym planie Connora i rywalizacji chłopców, walczących o przeżycie.

MINUSY
PRZEWIDYWALNA HISTORIA
Mamy ciekawy pomysł, tajemnice, oszustwa i całą masę ludzi, którzy grają nie fair i nigdy nie wiadomo, kto z nich ma dobre intencje. Jednak, czy czytając opis nie jesteśmy już w 100% pewni, jakie będzie zakończenie? Ba, nawet jaki będzie zwrot akcji! Zawsze czytając opis, obstawiam sobie, co wydarzy się w książce i tym razem każdy szczegół się zgodził i z każdą stroną upewniałam się tylko w tym, że mam rację. Fakt, może aż tak specjalnie nie odebrało mi to przyjemności czytania, ale autorka mogła bardziej zakręcić tę historię.

BEZ EFEKTU WOW
Czytasz, jest przyjemnie, ale czegoś brakuje? Niby nie jest źle, ale mogło być lepiej? Ile razy już tak było przy czytaniu jakiejś książki? Niestety, czytając Fałszywego księcia miałam właśnie takie odczucia. Niby mi się podobało, ale nie aż tak, żeby po przeczytaniu całości wracać do niej myślami.

BRAK CHĘCI NA DALSZE CZĘŚCI
Ogólne wrażenia po przeczytaniu były całkiem pozytywne, niestety historia nie wciąga aż tak, żebym z niecierpliwością sięgnęła po kolejne części trylogii. W Fałszywym księciu brak elementu, który zasiałby jakieś ziarenko niepewności i zachęciłby do sięgnięcia po kontynuację.

OGÓLNA OCENA
Fałszywy książę to książka, którą przyjemnie się czyta i wrażenia z niej są całkiem pozytywne. Niestety, brak jej czegoś, co sprawiłoby, abyśmy myśleli o niej jeszcze długo po przeczytaniu. Ot, taki typowy przeciętniaczek. Znajdą się osoby, którym utwór na pewno się spodoba, ale też będą i tacy, którzy nie znajdą w niej niczego szczególnego.
Podsumowując więc wszystkie plusy i minusy - moja opinia jest neutralna. Nie sądzę, że straciłam czas, czytając książkę pani Nielsen, ale też nie było fajerwerków.

A Ty, znasz Fałszywego księcia? Podobał Ci się? 
A może Twoje wrażenia są podobne do moich?
Daj znać w komentarzu!

3 komentarze:

  1. Książki nie czytałam, ale przyznam, że opis jest interesujący. Ciężko mi powiedzieć czy kiedykolwiek sięgnę po nią, bo jednak wolę takie, które są nieprzewidywalne, i na końcu których pomyślę: Wow! Świetna. Czemu tak szybko się skończyła? :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, więc nie wiem jakie są moje wrażenia. Ale raczej się nimi nie podzielę w przyszłości bo raczej nie przeczytam. Wydaje się być sympatyczna książką ale nic poza tym. Książka na nudny wieczór. Ale zapiszę, jak taki wieczór nastąpi, to może jednak przeczytam :) Dziękuję za recenzję.
    Pozdrawiam
    Jadwiga z Zajęczej Nory

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tą książką byłam o c z a r o w a n a!! Jak dla mnie największym plusem książki są jej BOHATEROWIE! Wspaniali, żywi, energiczni! Najlepszy był dla mnie Sage (jak to się czyta, kurczę, noooo? :c czy autorzy muszą wymyślać takie imiona? mogliby chociaż dać wskazówkę, jak to czytać xD) Buntowniczy oszust i złodziej z poczuciem humoru - stanowczo TAK! :D Dzięki niemu Fałszywy książę był taki zabawny <3 Muszę się jednak niestety zgodzić co do przewidywalności :/ Stanowczo za mało zaskoczeń... ale cóż... mi to nie odebrało radości lektury xD Bardzo dobrze się bawiłam przy lekturze! Aczkolwiek na dalsze tomy jakoś ochoty nie mam... moim zdaniem to mogłaby być jednotomówka :D Także drugiej części nie będę czytać, chyba że wydadzą trzecią część (taaaa... raczej nie xD), bo tak to nie widzę sensu xD

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.