poniedziałek, 25 lipca 2016

10 polskich okładek, które podobały mi się bardziej od zagranicznych

Zazwyczaj, to zagraniczne okładkowe dzieła grafików są obiektami naszych westchnień i modlimy się, aby polskie wydawnictwo zostawiło zagraniczną okładkę. Bywa jednak, że polska okładka wcale niczym nie odstaje od zagranicznej, a zdarza się nawet, że okazuje się być od niej lepsza.
W tym poście, przedstawię 10 książkowych okładek, które skradły moje serce zdecydowanie bardziej, niż ich zagraniczne odpowiedniki.
Zapraszam do rozwinięcia!

10 POLSKICH OKŁADEK, KTÓRE PODOBAŁY MI SIĘ BARDZIEJ OD ZAGRANICZNYCH

Chociaż zagraniczna okładka wspaniale nawiązuje do treści powieści, to jednak polska okładka zauroczyła mnie bardziej i to dzięki niej zainteresowałam się tą książką, by następnie zarwać dla niej noc, popłakać się jak dziecko i pokochać historię całym sercem.

2. Ósme życie (Das achte Leben) - Nino Haratischwili
Polska okładka ma w sobie niesamowity klimat i sądzę, że grafik za nią odpowiedzialny, wykonał kawał dobrej roboty. Zdecydowanie bardziej wpada ona w oko niż zagraniczna.

Kolejny okładkowy wybór na mojej półce. Polska okładka ma w sobie coś intrygującego i przyciągającego wzrok. Niektórzy sądzą nawet, że okładka jest najlepszym elementem tej książki, bo co do jej treści mają wiele wątpliwości. Mi książka przypadła do gustu, chociaż na początku faktycznie myślałam, że będzie zupełnie inaczej. Ale trzeba przyznać, że gdyby nie okładka, to pewnie w ogóle nie zwróciłabym na ten tytuł zupełnie uwagi.

4. Wiek cudów (The age of miracles) - Karen Thompson Walker
 Chociaż prosta zagraniczna okładka ma swój urok, to jednak moje serce skradła nasza rodzima oprawa, która sprawiła, że nie mogłam się powstrzymać od zakupu. Jest niesamowicie klimatyczna i w pewien sposób pasuje do opisu powieści. Czy treść dorówna okładce? To się jeszcze okaże.

5. Bez słów (Archer's Voice) - Mia Sheridan
Wiele zachwytowych recenzji, wielki szał na twórczość autorki w ostatnich miesiącach. Opis i losowo przeczytany w księgarni fragment raczej odpychają mnie od lektury, za to polska okładka skutecznie przyciąga. Po raz kolejny brawa należą się grafikom pracującym dla wydawnictwa Otwartego, bo stworzyli naprawdę niesamowite dzieło i chyba właśnie dla tej okładki przełamię się i dam książce szansę.

6. Duma i uprzedzenie (Pride & Prejudice) - Jane Austen
Tutaj nie dodam żadnego porównania zagranicznego, bo okładek Dumy i uprzedzenia jest naprawdę wiele, nawet w Polsce. Jednak na wyróżnienie zasłużyła zdecydowanie seria Angielski ogród ze Świata Książki - proste okładki i niesamowity klimat, idealnie pasujący do klasyki, jaką każdy powinien mieć na swojej półce.

7. Mistrz i Małgorzata (Mastier i Margarita) - Michaił Bułhakow
Tutaj również bez porównań, bo okładek tej powieści jest mnóstwo. Jednak ta polska okładka z kotem jest tak hipnotyzująca, że absolutnie chcę mieć ją na swojej półce, nawet jeśli sama powieść nie przypadła mi specjalnie do gustu, gdy omawialiśmy ją w szkole na języku polskim.

8. Wyśnione miejsca (Places no one knows) - Brenna Yovanoff
Kolejna piękna okładka na koncie wydawnictwa Otwartego, tym razem dla odłamu Moondrive. Zagraniczna okładka ma coś w sobie, ale to polska sprawiła, że mam ją na swojej priorytetowej liście książkowych zakupów. Jest przepięknie wykonana - lubię taką stylistykę. Oby treść okazała się równie dobra.

9. Razem będzie lepiej (The one plus one) - Jojo Moyes
 Wielka szkoda, że robią dodruk z nową okładką! Ta prosta okładka jest przepiękna i żałuję, że już nie bardzo można ją dostać, bo wszędzie wrzucana jest ta nowa, zupełnie pozbawiona klimatu. Mam nadzieję, że jeszcze gdzieś uda mi się ją dostać.

10. Chłopak, który stracił głowę  (Noggin) - John Corey Whaley
Chociaż zagraniczna okładka jest dosyć zabawna, a powieść ma podobno w sobie wiele humoru (przekonam się dopiero niedługo), więc jest to jakieś nawiązanie do treści, to jednak polska okładka bardziej mnie zafascynowała. 





A co Wy sądzicie o tych okładkach? Podobają Wam się bardziej polskie, czy zagraniczne? A może znacie inne takie okładkowe przykłady? Dajcie znać w komentarzach!

41 komentarzy:

  1. Wow, naprawdę te polskie okładki są piękne! Zdecydowanie ładniejsze niż zagraniczne. Podobają mi się te od Dumy i uprzedzenia, Wyśnione miejsca, Wiek cudów i Ósme życie. Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak z polskimi wersjami tytułów często się absolutnie nie zgadzam, tak przy okładkach często nie mogę powstrzymać zachwytów. :D

      Usuń
  2. Zgadzam się! :D
    Przede wszystkim z Dumą i uprzedzeniem, ale nie tylko!
    To tylko pokazuje, że w okładkach liczy się elegancja i prostota! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, lubię proste okładki, zrobione z wyczuciem. Chyba nigdy mi się nie znudzą. ;)

      Usuń
  3. Mistrza i Malgorzate w takiej okładce też moglabym mieć;)
    Brawa za okładkę "Bez słów" - zagraniczna kompletnie mi się nie podoba, polska jest jednak dużo bardziej elegancka. Ósme życie i wiek cudów też "nasze wersje" są fajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie zgadzam się co do "Bez słów" - zagraniczna okładka wygląda mi na jakiś harlequin albo literaturę erotyczną niskich lotów, za którą z resztą nie przepadam, a polska okładka jest zrobiona naprawdę z wyczuciem. ;)

      Usuń
  4. Wow, te polskie okładki są naprawdę genialne! Ale największe wrażenie robi na mnie Chłopak, który stracił głowę, ta zagraniczna jest fatalna! :D
    Pozdrawiam, books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest całkiem zabawna, ale jakoś tak nie pasuje mi do tej książki. :)

      Usuń
  5. Te polskie okładki są zdecydowanie ładniejsze, chociaż w "Bez słów" nie podoba mi się żadna :v Grafik, który tworzył zagraniczną okładkę "Chłopaka, który stracił głowę" raczej już nie pracuje jako grafik xD Ta okładka jest po prostu straszna.
    Za to nasza polska okładka "Mistrza i Małgorzaty" jest niesamowita *.*
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Mistrz i Małgorzata" w tej oprawie na żywo prezentuje się jeszcze lepiej! Gdyby nie fakt, że w Empiku nie podobają mi się ceny, to już stałabym pod kasą. :D

      Usuń
  6. Okładkę "Mistrza i Małgorzaty" wprost ubóstwiam! (naprawdę jest niesamowita!) Zgadzam się - polskie okładki, które przedstawiłaś są o wiele ładniejsze niż zagraniczne. "Duma i uprzedzenie" mam na półce i naprawdę pięknie wygląda na półce!

    Pozdrawiam!
    chocabooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam właśnie to wydanie "Dumy i uprzedzenia" i pięknie zdobi moją kolekcję. ;)

      Usuń
  7. Wszystkie twoje wybory mi się podobają, naprawdę (a już najbardziej wyśnione miejsca!). Ostatnio sama pomyślałam nad postem, gdzie będę porównywać okładki zagraniczne i nasze, bo jest naprawdę wielka przepaść :D Polska jak widać - może pochwalić się przepięknymi okładkami <3.
    Pozdrawiam!

    #SadisticWriter
    http://zniewolone-trescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ten temat jest warty poruszenia! A że uwielbiam wprost podziwiać okładki, to chętnie sięgam po tematy stricte z nimi związane. ;)

      Usuń
  8. Do kupna 'Wszystkich jasnych miejsc' zachęciła mnie właśnie okładka, ma coś w sobie.
    'Bez słów' kupiłam sobie urodzinowo zachęcona pozytywnymi recenzjami i opisem książki, która wydaje się wręcz skrojona dla mnie. :) Jeszcze nawet nic Sheridan nie czytałam, a dzisiaj przyszedł do mnie Stinger. Jestem bardzo ciekawa twórczości tej autorki.
    Ha, a ja mam 'Razem będzie lepiej' właśnie w tej okładce. Udało mi się ją dorwać po przecenie 50% w księgarni w swoim mieście. Nowa okładka mi się nie podoba, więc czasem ma się to szczęście. :)
    A całą serię angielskich klasyków mam właśnie w tych wersjach od Świata Książki, co sobie bardzo chwalę. Minimalistyczne, ale kwiatowe motywy bardzo mi się podobają.
    Z książek, których nie mam, mój zdecydowany faworyt to ten czarny kot z 'Mistrza i Małgorzaty'. Robi wrażenie, a poza tym totalna ze mnie kociara. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaopatrzyłam się w dwie powieści Jane Austen z tej kolekcji. ;) A "Razem będzie lepiej" absolutnie Ci zazdroszczę! ;)

      Usuń
  9. Zdecydowanie w tym zestawieniu nasze rodzime okładki są ciekawsze od tych oryginalnych. "Wiek cudów" i "Ósme życie" są przepiękne!
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, to prawdziwe cudeńka! ;)

      Usuń
    2. Ostatnio zakochałam się w okładce książki "Cała prawda". W książce też. Przed weekendem pewnie wrzucę recenzję. Ale okładka taka prosta, a taka słodka. Ach :D

      Usuń
    3. O, też mi się podobała ta okładka! Czekam w takim razie na recenzję. ;)

      Usuń
  10. "Wiek cudów" w polskim wydaniu jest fenomenalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Mam tylko nadzieję, że i treść będzie dobra. ;D

      Usuń
    2. Która z nas pierwsza przeczyta to poinformuje tą drugą czy treść dobra ;D

      Usuń
  11. Nigdy nie porównywałam okładek zagranicznych i polskich... Rzeczywiście są o niebo lepsze. Polscy Graficy robią kawał dobrej roboty. Następnym razem podaj ich nazwiska :)
    Pozdrawiam
    Jadwiga z Zajęczej Nory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę o tym pamiętała przy sporządzaniu kolejnego posta z tej serii. ;)

      Usuń
  12. Ciekawi mnie czy twórcy okładek mogą tak sobie popłynąć z wyobraźnią, czy mają jakieś wytyczne. W przykładach, które podałaś faktycznie bardziej cieszą oko. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym kiedyś zastanawiałam, ale nie znalazłam nigdzie satysfakcjonującej odpowiedzi. ;)

      Usuń
  13. Zgadzam się z tymi okładkami, jeśli chodzi o moje zdanie. Szkoda, że są zmieniane :( Ale ogromnie jestem ciekawa książki - Wyśnione miejsca - brzmi obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja też z niecierpliwością czekam na premierę Wyśnionych miejsc! ;)

      Usuń
  14. Moim zdaniem zagraniczna okładka "Chłopaka" jest wstrętna". Może i nawiązuje do treści, ale i tak jest wstrętna :P

    Pozdrawiam serdecznie ^^
    ksiazki-bez-tajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego czasami dobrze, kiedy polski grafik weźmie sprawy w swoje ręce. ;D

      Usuń
  15. Mi powieść "Mistrz i Małgorzata" o dziwo przypadła do gustu. :)
    "Wiek cudów" już czeka na mojej półce aż się za niego zabiorę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie, "Mistrz i Małgorzata" to zbyt abstrakcyjny twór, nawet, jeśli całkiem lubię abstrakcje. ;)

      Usuń
  16. Niektóre okładki są naprawdę śliczne, te polskie oczywiście :)
    Pozdrawiam
    http://bojakochamczytacksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widziałam wcześniej zagranicznych okładek tych książek i w sumie nie żałuję, bo Polskie są o niebo lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się niektóre przewinęły na zagranicznych instagramach i wtedy zdecydowanie doceniłam pracę naszych grafików. ;)

      Usuń
  18. Faktycznie polskie okładki są o wiele piękniejsze!
    P.S. Dziękuję za nagrodę, mam ją już u siebie i zaraz zabieram się za czytanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i mam nadzieję, że książka Ci się spodoba! ;)

      Usuń
    2. Jednym razem wyśmienicie, a drugim okropnie(w szczególności jeśli chodzi o klasyki), tak moim zdaniem prezentują się nasze okładki. Choć muszę przyznać, że te, które przedstawiłaś są, w niektórych przypadkach o NIEBO leprze od oryginałów.

      Pozdrawiam serdecznie
      Zuzia

      http://bookanda.blogspot.com/

      Usuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.