niedziela, 6 lipca 2014

Sixteen (2013), dziwny film o dziwnym wieku

Tytuł: Sixteen (Szesnastka)
Rok produkcji: 2013
Reżyseria: Raj Purohit
Gatunek: dramat
Język: hindi
Obsada: Izabelle Liete, Wamiqa Gabbi, Mehak Manwani, Highphill Mathew

Była ich czwórka. Mieli tylko po 16 lat. Trochę naiwni, trochę głupi. Bezmyślni, impulsywni i nieodpowiedzialni. A chcieli zdobyć świat, który dopiero otwierał się przed nim otworem.

Seks, alkohol, narkotyki, wagarowanie, dyskoteki. Witamy w świecie szesnastolatków. Naszymi przewodnikami po tym świecie będą: Anu -dziewczyna z bogatej rodziny, aspirująca do bycia modelką; Nidhi -córeczka tatusia, która boi się go zawieść, jednak towarzystwo, a zwłaszcza jej chłopak wywierają na niej presję; Tanisha -dziewczyna po śmierci rodziców zostawiona pod opiekę ciotki, która jest przekonana, że chłopcy w jej wieku nie są interesujący oraz Ashwin -chłopak żyjący pod presją wymagającego ojca, który chce, by chłopak spełnił jego młodzieńcze marzenia.

Szesnastka, to nie tylko wiek ich zabawy i szaleństw, ale także niebezpieczeństw, jakie czyhają tuż za nastolatkami. Jak potoczą się ich losy?







Ashwin celuje do kogoś z pistoletu, Anu chce podciąć sobie żyły, Nidhi wylądowała w szpitalu, a Tanisha przychodzi do czyjegoś pokoju mówiąc "I want to sleep with you". Właśnie tak zaczyna się nasz film. Jak do tego wszystkiego doszło? O tym właśnie jest ten film.



Nasza czwórka nastolatków, jest zupełnie różna od siebie, jednak nie przeszkadza im to w byciu przyjaciółmi. Spędzają razem czas w szkole, oraz poza nią. Jako szesnastolatkowie, rozpoczynają imprezowanie, przeżywają pierwsze seksualne doświadczenia, próbują tego, co zakazane oraz mają problemy z rodzicami. Niestety, jakkolwiek by im się wydawało, że są inteligentni i obeznani z życiem -tak naprawdę nie wiedzą o tym życiu nic. I ta niewiedza oraz bezmyślność okaże się ich największym wrogiem. Czas na lekcję prawdziwego życia.
Anu pochodzi z bogatej i nowoczesnej rodziny. Nie przywiązuje wagi do związków -zmienia chłopaków jak rękawiczki. Jej największym marzeniem jest zostanie modelką i uparcie do niego dąży. Jej przyjaciółka Nidhi jest jej przeciwieństwem. Trochę nieśmiała, wychowana pod rządami wymagającej matki i pobłażliwego ojca. Nie widzi świata poza swoim chłopakiem -Karthikiem. On zaś pragnie od niej czegoś więcej, czego Nidhi się boi, jednak pod presją stracenia chłopaka oraz namów przyjaciółek, ulega. Trzecią dziewczyną w tej paczce jest Tanisha. Po tym, jak jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym, wychowuje ją ciotka, która traktuje ją bardziej jak przyjaciółkę, niż swoją wychowankę. Możliwe, że właśnie przez stratę ojca Tanisha woli starszych chłopców twierdząc, że jej rówieśnicy nie są wystarczająco inteligentni. W tym samym czasie do domu jej i ciotki wprowadza się młody pisarz Vikram Kapoor, który wyraźnie okazuje zainteresowanie Tanishą. Dziewczyna podoba się także Ashwinowi, jednak nie odwzajemnia jego uczuć i traktuje go jedynie jako przyjaciela. Ashwin żyje także ciągle pod presją wymagającego ojca, który pragnie by chłopak dobrze się uczył i spełnił jego młodzieńcze marzenia. Chłopakowi jest bardzo ciężko, zwłaszcza, że jest słaby psychicznie.
Nasza czwórka cieszy się życiem, zabawia się, ale do czasu... Pewnego dnia wszystko się skomplikuje. Pewien dzień odmieni ich życia bezpowrotnie. I będzie to dopiero początek problemów, z którymi sobie nie będą potrafili poradzić. 
Przyznam, że oglądając tych głupiutkich nastolatków myślałam sobie "na serio? takie głupie dzieci istnieją?". I jeszcze ten tekst Tanishy do Vikrama: "Hallo, I'm sixteen!", który skojarzył mi się z tymi wszystkimi prześmiewczymi stronami na Facebooku "Jestem już dorosły, mam trzynaście lat!". Jednak po dłuższym zastanowieniu, faktycznie, ten film realnie przedstawia ludzi w tak młodym wieku, nawet jeśli nie przypominają mi oni ani trochę mnie sprzed czterech lat. Mają się za dorosłych, zabawiają się życiem, nie myślą o konsekwencjach. 
Moim zdaniem film był pokierowany w dobrą stronę -reżyser chciał pokazać bezmyślność nastolatków oraz to, co może z tego wyniknąć. Film mógłby być dobrym ostrzeżeniem dla ludzi w podobnym wieku, ale... No właśnie, istnieje pewne "ale" i to dosyć poważne. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie zakończenie. <UWAGA SPOILER> Zamiast ostrzeżenia i lekcji o tym, jak trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów, mamy piękną sielankę na końcu, seriously? Po tym co się stało? </UWAGA SPOILER> Zakończenie jest bardzo spłycone. Zresztą podobnie jak problemy, których dotyka film. Używki, przemoc, zabójstwo, aborcja, samobójstwo, rozwiązłość. Niestety, ale spłycono te problemy. Momentami tak bardzo, jakby według twórców filmu, nie były żadnymi problemami. Zamiast pokazać konsekwencje, zrobiono z tego bajkę o tym, jak wszystko pięknie się kończy. Jest to bardzo duży minus filmu, gdyż zamiast działać ostrzegawczo, może działać wręcz odwrotnie.
Aktorstwo nie jest takie złe, jak na nastolatków aktorzy poradzili sobie nieźle. Wydaje mi się, że wszyscy z nich byli debiutantami, jednak jedynie Izabelle Liete, grającej Anu poszczęściło się i mogliśmy ją oglądać jeszcze w Purani Jeans (2014). O reszcie chyba słuch zaginął, lub po prostu to ja nic więcej o nich nie słyszałam. 

 
Na plus w filmie wypada piosenka Chad Gayi oraz teledysk do niej, gdyż jest ciekawie zrealizowany i dobrze przedstawia imprezujących nastolatków, którzy zabawiają się myśląc, że są strasznie dojrzali i mądrzy. Pozostałe piosenki nie wpadły mi w ucho.


Podsumowując. Sixteen, to film, który przedstawia ważne problemy dotyczące okresu dorastania, jednak robi to w nie do końca udany sposób. Ogólnie nie jest źle i można obejrzeć, jednak jakoś specjalnie filmu nie polecam. Niech to pozostanie Wasza decyzja.





10 komentarzy:

  1. dobra, daj mi ten film... chcę się pośmiać z głupich nastolatków :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat poruszony w filmie ciekawy, ale jeśli twierdzisz, że żadnego przesłania na końcu nie ma, wręcz jest sielanka, to ja nie wiem po co taki film robić. ;) Jednak może kiedyś obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, może tylko ja mam takie odczucia, ale właśnie oglądając ciekawiło mnie, jakie będzie zakończenie, bo tematyka była dosyć ciekawa. Niestety się trochę zawiodłam, bo mam wrażenie, że właśnie wszystko spłycono i przesłodzono...

      Usuń
  3. Może kiedyś zobaczę w końcu to o moich rówieśnikach ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby właśnie nie zakończenie, to pewnie moja ostateczna opinia byłaby inna. ;) Bo ogólny zamysł filmu był niezły, tylko trochę popsuli zakończenie. Ale jeśli film Cię zaciekawił, to spróbuj obejrzeć, może akurat Tobie się spodoba. ;)

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tym filmie i nie jestem pewna, czy perypetie nastolatków by mnie wciągnęły. Raczej nie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, bo najzwyczajniej w świecie te nastolatkowe filmy są zbyt uproszczone i przesłodzone. Tu liczyłam na drobną odmianę, ale niestety jej nie otrzymałam. ;)

      Usuń
  5. Miałam to obejrzeć, gdy zobaczyłam zwiastun i w końcu zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie aż tak nic nie straciłaś -popsuli zakończenie. ;)

      Usuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.