poniedziałek, 30 czerwca 2014

2 States (2014), czyli od miłości do małżeństwa po indyjsku

gatunek: Dramat
produkcja: Indie
premiera: 18 kwietnia 2014 (świat)
reżyseria: Abhishek Verman
producent: Sajid Nadiadwala i Karan Johar
na podstawie książki: 2 States Chetana Bhagata
obsada: Arjun Kapoor, Alia Bhatt, Ronit Roy, Amrita Singh, Shiv Kumar Subramaniam, Revathy, Sharang Natarajan, Ankit Chitral 

"Co na tym świecie jest najważniejszym powodem do zawarcia małżeństwa? Miłość! Jednak w Indiach jest trochę więcej kroków...
1. Rodzina dziewczyny musi lubić chłopaka.
2. Rodzina chłopaka musi lubić dziewczynę.
3. Rodzina chłopaka musi lubić rodzinę dziewczyny.

4. A rodzina dziewczyny, musi lubić rodzinę chłopaka.
Po tym wszystkim, jeśli chłopak z dziewczyną nadal się kochają, pobierają się." -2 States

2 States to historia Krisha Malhotry (Arjun Kapoor) i Ananyi Swaminathan (Alia Bhatt), którzy poznają się w szkole. Między dwojgiem szybko pojawia się uczucie i wszystko zdaje się iść po ich myśli. Problemy zaczynają się dopiero, gdy para podejmuję decyzję o zawarciu małżeństwa. Pochodzą oni bowiem z różnych stanów Indii i ich otoczenia drastycznie się różnią. Młodzi postanawiają pobrać się tylko za zgodą rodziców. A to oznacza dopiero początek kłopotów...  

Z pozoru prosta, schematyczna historia. I w sumie po części taka właśnie jest. Jednak tylko po części. Historia jest zgrabnie poprowadzona, dominują retrospekcje. Nasz bohater opowiada swoją historię siedząc na kanapie u psychologa, czy też psychoterapeuty. Opowiada o tym, w jaki sposób poznał swoją ukochaną Ananyię i jak potoczyła się ich historia. 

Krish Malhotra, nasz bohater. Na początku wydaje nam się być typowym kujonkiem -w okularkach, ze świetnymi ocenami. Jednak po pewnym czasie poznajemy go z trochę innej perspektywy. Poznajemy jego sytuację rodzinną, jego ukryte marzenia i plany. Arjun Kapoor świetnie sprawdził się w roli Krisha. Dodatkowo momentami miałam wrażenie, że przypomina mi Abisheka Bachchana z dobrych czasów Dostany, czy Dhoom 2. Chyba najbardziej było to widoczne w piosence Locha E Ulfat. A może tylko mi się tak wydawało?
Ananya Swaminathan -z pochodzenia Tamilka. Nie jest wcale taka grzeczna, jakby się komuś mogło wydawać i już na początku pokazuje swój temperamencik. Otwarcie mówi Krishowi, że interesują się nią inni chłopcy. Jest piękna i dobrze o tym wie. Naszemu bohaterowi spodobała się już od pierwszego spotkania. Alia Bhatt stworzyła świetną postać i zauważyłam, że bardzo polubiłam tę aktorkę, naprawdę robi postępy, a jest zaledwie rok ode mnie starsza!
Nasza para jest zgrana, a między aktorami widać chemię. Relacje w tym związku są zdrowe, widać, że to, co ich łączy, to prawdziwa miłość. Kibicujemy parze już od samego początku. Rozbawiają nas sposobem, w jaki ze sobą flirtują, wzruszają tym, jak ciężkiej walki się podjęli, by móc być razem.
A poniżej dwa dialogi z filmu, które mnie rozbawiły. (Wszystkie cytaty z filmu pochodzą z tłumaczenia Micharza, dziękuję za świetne napisy!)

"Krish: Nie ma nic straszniejszego na tym świecie od pendżabskiej teściowej.
Ananya: Nie mogę się doczekać."
"Krish: Kocham cię. Co? Nie wierzysz mi?
Ananya: Oczywiście, że nie. Po prostu boisz się, że przestanę z tobą sypiać.
Krish: Tak, to też."

Ciekawe role stworzyli także aktorzy grający rodziców Krisha i Ananyi. Mogą nam się na początku wydawać po prostu złośliwymi ludźmi, jednak każdym z nich coś kieruje, jakieś doświadczenie życiowe, jakaś historia. Przyznam, że niektóre sceny spotkań rodzin mnie rozbawiały, a niektóre wprowadzały w stan furii, zwłaszcza jeśli chodziło o matkę Krisha.
Oglądając film, doszłam także do wniosków, że może u nas nie ma aż tak trudnej drogi do małżeństwa, jednak też nie jest łatwo. Czy nie zauważyliście, że wszędzie ważna jest sympatia rodziców do naszych wybranków i ich rodzin? I jeśli jej brak, to zdarzają się problemy, czasami nawet duże.



Podsumowując. 2 States, to film, w którym chociaż widać już pewien wpływ zachodu, to jednak zachowuje coś z tych dawnych Bolllywoodów, które tak bardzo polubiliśmy. Film ma fajny klimat i bardzo miło się go ogląda. Z pewnością film nada się na seans na odprężenie i miłe spędzenie wieczoru. Ciekawa historia, wpadające w ucho piosenki. Miło także ogląda się na ekranie świeże, młode twarze. I niech mówią, że dostali się do przemysłu po rodzinie -ale talentu aktorskiego im odmówić nie można, mają to we krwi!
Nie czytałam książki, na podstawie której powstał film, ale dopiszę ją do listy, jeśli jest tak interesująca jak film, to z pewnością jest to pozycja warta przeczytania!
Serdecznie polecam!




Masz już za sobą seans z 2 States? A może dopiero przez Tobą? 
Daj znać w komentarzu, podziel się opinią! ;)

4 komentarze:

  1. Recenzja jak zwykle ciekawa i zachęcająca... aczkolwiek znając moją nietolerancję indyjskich filmów nie wiem czy obejrzę :P Chociaż pewnie mnie namówisz, jak z Rockstarem ^^ Dałabym Thumb Up gdyby to był jutjub (jutab :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że namówię! :D A jak nie na ten, to na inny, ale namówię! :) A o Rockstarze jeszcze będzie u mnie mowa, ale za jakiś czas. ;)

      Usuń
  2. Chętnie bym obejrzała. Bardzo zachęcająca recenzja. Już po zwiastunie miałam ochotę, ale jak to zwykle bywa, trzeba czekać na premierę. A, że premiera już była, to mam nadzieje, że niebawem obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj, naprawdę warto ;) I Arjun i Alia tworzą piękną parę, więc jest i co oglądać jeśli chodzi o fabułę i na kogo popatrzeć ;)

      Usuń

Czytelniku! Pięknie dziś wyglądasz, mam nadzieję, że masz dobry dzień! ;-) Pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza - będzie mi bardzo miło poznać Twoją opinię.

Jeśli mogę tylko prosić - nie rób z komentarzy śmietnika. To nie miejsce na darmową reklamę. Spam będzie usuwany.